Do darmowej dostawy brakuje:

100.00 PLN

Kwota:

0.00 PLN

Zobacz koszyk Zamówienie

Cascara – co to takiego?

13 stycznia 2022

Pewnie część z Was już o tym słyszała, część nigdy nawet nie przechodziła obok, a inni przechodzili, ale nawet nie wiedzieli obok czego. Cascara. Brzmi nietypowo i w sumie taka jest. Nadal serwuje się ją w niewielu miejscach, jest problem z jej dostępnością i stanowi swego rodzaju rarytas. Ale czym jest?

Pochodzenie

Cascara przez bardzo długi czas była jedynie produktem ubocznym produkcji kawy. Spychana na margines nie miała szans by “zaistnieć”, kiedy wszystkim chodziło tylko o kawę. Co więcej – w Boliwii nazywano ją “kawą dla ubogich”, ponieważ spożywana była jedynie przez tych niezamożnych, którzy nie mogli pozwolić sobie na picie kawy. Przez wiele lat kawowy rynek traktował ten produkt „po macoszemu”. Cascara była pomijana i bagatelizowana. Jednak z biegiem lat i rozwoju przemysłu w stronę kaw alternatywnych, odważniejsi bariści zaczęli eksperymentować. Sięgano po coraz ciekawsze urządzenia do zaparzania kawy, najróżniejsze jej odmiany i eksplorowano coraz to inne regiony uprawy tego krzewu. Przy okazji mnożenia się kawowych zawodów i konkursów, ale przede wszystkim kawiarni speciality wzrastała świadomość konsumencka nie tylko samych baristów, ale też ich kawiarnianych gości. Kreatywność kawowych rzemieślników coraz bardziej się rozwijała wraz z ich ciekawością. I tak w końcu sięgnęli po cascarę. Jest ona niczym innym niż ususzonym owocem kawowca, który otacza jego ziarno, czyli kawę. Jak wygląda cascara? Ma brązowo-słomiany kolor, czasem wpadający w czerwonawe tony. Ma kształt mięsistych łusek i przypomina nieco małe daktyle. Jak smakuje? Nie jest ona ani kawą, ani herbatą. Smakiem przypomina ich połączenie. W zależności od pochodzenia, uprawy i ziaren jakie w sobie kryje, cascara może mieć różne nuty smakowe. Z reguły dominuje w niej smak suszonych owoców, na przykład rodzynek, suszonych śliwek czy wiśni, lekkie nuty korzenne i przyprawowe. Napar z cascary przypomina łagodny, wigilijny kompot z suszu – jest delikatnie cynamonowy, słodki i przełamany minimalną kwasowością. Warto pamiętać o tym, że cascara otacza ziarno kawowca, w związku z tym zawiera kofeinę. Jest jej jednak zdecydowanie mniej niż w naparze z kawy. Osoby wrażliwe na działanie tego związku, powinny unikać picia cascary przed snem. Jeśli jednak nie masz problemu z zaśnięciem po kawie, tym bardziej nie będziesz mieć trudności w zaśnięciu po wypiciu filiżanki naparu z owocu kawowca 😊

Jak przygotować cascarę?

W zaparzaniu cascary warto pamiętać o kreatywności, jaką kierowali się bariści, którzy przywrócili to dobro do łask. Nie należy polegać na jednym przepisie. W końcu jest ona owocem kawy, a jak już wiesz, kawę można pić w różnych wariantach. Cascara podobnie – jest doskonała w formie naparu, zaparzanego na przykład we french pressie. Wtedy idealnie rozgrzewa w zimne dni. Kiedy przygotujesz ją tak, jak cold brew, odwdzięczy się orzeźwiającym smakiem w największe upały. Napar ten można też gazować, dzięki czemu może być dobrą alternatywą dla słodkich, gazowanych napojów. Co z mieszaniem cascary z innymi napojami? Jak najbardziej! Może ona stanowić bazę drinków, koktajli, a także urozmaicić kawę pitą dla ochłody. Jak przygotować taki napar? Oto dwa podstawowe przepisy, które są banalnie proste i zawsze się sprawdzą. 

Cascara klasyczna:

Potrzebne będą:

  • cascara od 18 do 21 g (proporcja podstawowa to 6 do 6,5 g cascary/100 g wody)
  •  300 ml prawie gorącej wody (od 92-95 stopni Celsjusza)
  • waga
  • stoper
  • french press lub dowolne naczynie, pojemny kubek i sitko

Przygotowanie:

Postaw na wadze french press/naczynie i wsyp do niego cascarę. Wytaruj. Zalej łupiny około 300 g gorącej wody, włącz stoper, dokładnie zamieszaj tak, aby wszystkie łupiny były zamoczone. Po upływie około minuty zamieszaj łupiny ponownie. Po około 4 minutach spuść tłok french pressa/odcedź napar od łupin i przelej czysty płyn do kubka. Gotowe! Taki napar możesz serwować bez dodatków. Dowolnie dorzucaj owoce, na przykład pomarańcze lub jabłko. Jeśli chcesz aby jeszcze bardziej rozgrzewał, możesz prócz owoców dodać do niego nieco cynamonu i syropu korzennego (tylko takiego naturalnego, bez “ulepszaczy”) i odrobinę soku z cytryny. W takiej odsłonie idealnie sprawdzi się na zimne dni, kiedy po spacerze w śniegu jesteś cała/cały zziębnięta/zziębnięty.

Cold brew cascara:

Potrzebne będą

  • cascara około 35 g
  • 500 ml wody w temperaturze pokojowej
  • waga
  • french press/dowolne naczynie + sitko/naczynie do zaparzania cold brew
  • szklana butelka z korkiem/czysty wyparzony słoik/termos
  • lód
  • owoce, np. mrożone maliny, cytryna, grejpfrut, czereśnie, pomarańcze, jabłko, pożeczki, truskawki, melon, czego dusza zapragnie
  • (opcjonalnie) świeże zioła, najbardziej będzie pasować gałązka tymianku/rozmarynu/ kilka listków melisy

Przygotowanie

Postaw na wadze french press/naczynie/ naczynie do zaparzania cold brew wsyp do niego około 35 g cascary. Wytaruj. Zalej łupiny wodą i dokładnie wymieszaj. Mieszaj tak długo, aż wszystkie łupiny połączą się z wodą. Pozostaw przez około dwie do 4 godzin w  temperaturze pokojowej, a następnie umieść w lodówce. Po upływie około 12 do 18 godzin od zalania łupin, wyciągnij naczynie z ich zawartością z lodówki i odcedź zimny, gotowy napar od cascary. Przelej do butelki/słoika/termosu i przechowuj w lodówce przez maksymalnie tydzień szczelnie zamkięty. Taki napój podawaj z kostkami lodu i owocami, opcjonalnie z ziołami. Możesz też wymieszać do z cold brew z kawy w proporcji 50/50. Uzyskasz orzeźwiający, kofeinowy, pyszny drink bezalkoholowy. Taki napar możesz też gazować lub zrobić z niego podstawę do orzeźwiających drinków z rumem, whisky, likierem ziołowym lub pomarańczowym😊

Nie tylko ziarna kawy dają ogrom możliwości. Warto poszerzać swe horyzonty i karmić ciekawość. Niech pretekstem ku temu będzie opakowanie cascary. Warto każdą porcję zaparzyć inaczej, dodać do niej czegoś nowego, zwiększyć dozę, wydłużyć zaparzanie, czy połączyć ją z kawą. Możliwości jest tyle, ile pomieści Twoja głowa.

Samych inspiracji w Nowym Roku i doskonałej zabawy w karnawale!

Kalina

Kalina Sytniewska

Trudno o bardziej wyrozumiałą i otwartą osobę. Trudno też o lepsze ciasteczka owsiane, niż te które robi Kalina. 🙂 Na codzień prowadzi internetową sprzedaż. Mistrzyni wielozadaniowości i… porządku. Żaden okruszek nie umknie jej oku. Kocha owocowe i kwasowe czarne kawy, ale szczerze docenia też kakao z mlekiem migdałowym.

Podziel się z innymi!

Poprzedni wpis

×